web analytics

Mia – włoski film na jesień

O tym filmie nie było u nas głośno, a przynajmniej ja o nim nie słyszałam. Nie wszedł do szerokiej dystrybucji w Polsce, grany był tylko w kilku kinach studyjnych. Tym bardziej cieszy możliwość zobaczenia go za darmo online w serwisie VOD. A miłośnicy Włoch, zwłaszcza ci deklarujący się jako miłośnicy Włoch prawdziwych, powinni go, moim zdaniem, koniecznie obejrzeć.

„Mia”, reżyseria Ivano de Mattteo

Mia – włoska zwyczajność w niezwyczajnej tragedii

Reżyserem jest Ivano de Matteo, urodzony w Rzymie w 1966 roku, również aktor i scenarzysta. Akcja dramatu, nakręconego w 2023 roku, rozgrywa się w Rzymie, w dzielnicy Ostiense, dawnej dzielnicy przemysłowej na południe od centrum. Turyści tu raczej nie docierają, a życie toczy się normalnym trybem. Główni bohaterowie to Sergio, kierowca ambulansu, jego żona Valeria oraz ich nastoletnia córka Mia. Są zwyczajną rodziną, mieszkają w skromnym mieszkaniu, Sergio pracuje, Valeria zajmuje się domem, a Mia chodzi do szkoły, maluje się, nagrywa filmiki na Tik Toka, uprawia sport, spotyka się z przyjaciółmi, rozmawia o chłopakach i imprezach, choć czasem też o sprawdzianie z greki.

Obraz wydaje się dość banalnie pokazany: nieco surowy, choć kochający ojciec, nieco niesforna, choć nieprzekraczająca granic córka, nieco pozbawiona indywidualizmu, choć oddana żona i matka. Sytuacja zaczyna się zmieniać, kiedy Mia poznaje i wchodzi w związek ze starszym o kilka lat Marco. Chłopak okazuje się zaborczy i kontrolujący. Na samym początku znajomości maluje na chodniku pod oknami rodziny napis: MIA PER SEMPRE MIA („Mia” to po włosku nie tylko imię, ale i zaimek dzierżawczy „moja”; „per sempre” – 'na zawsze”), co nawet cieszy matkę. Pod jego wpływem Mia rezygnuje z makijażu i skąpych ubrań, odsuwa się od koleżanek, sportu i emocjonalnie oddala również od rodziców. Łatwo się domyślić, że Marco doprowadzi ich wszystkich prostą drogą do problemów. Nie spodziewamy się jednak, że dojdzie do tragedii i to nie jednej. Szczegółów nie będę tu oczywiście zdradzać, musicie sami obejrzeć film.

„Mia”, od lewej: Milena Mancini, Greta Gasbarri, Edoardo Leo

W „Mii” zobaczymy prawdziwe Włochy, a przynajmniej jedną z prawdziwych twarzy tego kraju i społeczeństwa. Oto zwyczajne mieszkanie w nieturystycznej dzielnicy Rzymu, brzydkie płytki, stare meble, żadnego dizajnu, z jakim kojarzy się stereotypowo Italię. Jeśli ktoś interesował się kupnem mieszkania we Włoszech, to pewnie od razu zwróci uwagę na starą instalację elektryczną, wołającą o wymianę ;). Rodzina wiedzie przeciętne życie, raz ich widzimy w pizzerii, ani razu na przyjęciu czy w teatrze. Mają jeden samochód, nie mają domu wakacyjnego – taki posiada lepiej sytuowana rodzina Marca, którego ojciec prowadzi autosalon. Sergio w wolnym czasie jeździ na ryby z przyjacielem z pracy, sam skręca szafki z Ikei, Valeria sprząta i gotuje, wspólnie oglądają telewizję itd.

Związek rodziców wydaje się harmonijny, choć powierzchowny. Łączy ich materialna codzienność, córka, seks, wspólne mieszkanie. Ich role są jasno określone: ona ma wspierać, rozumieć, łagodzić, on może mieć zdecydowane poglądy, humory i podejmować samodzielne decyzje. Potrafią okazywać sobie uczucia, ale w obliczu głębokiego problemu ich więź pęka. Valeria próbuje radzić sobie z sytuacją, stawiając na pierwszym miejscu dobro córki, Sergio zaś nie potrafi ani nie chce stanąć u jej boku; pogrąża się we własnym bólu, poczuciu straty i gniewie, co doprowadza go, a wraz z nim całą rodzinę, do jeszcze większego dramatu.

Scena z filmu, „Mia”

„Mia” z pewnością nie jest filmem wybitnym. Mówi o współczesnych zagrożeniach i kondycji rodzin oraz nastolatków w sposób raczej prosty i schematyczny, choć z wrażliwością. Podobała mi się gra aktorów, nieprzesadna i wiarygodna oraz tło, ten Rzym zimowy, ciemny, ponury, bez zabytków i klimatycznych kafejek, Rzym przedmieść. Reżyser wprowadza widza do świata ludzi realnych, w ich intymność pozbawioną patosu i blichtru, pozwala zobaczyć ich twarze bez filtrów. Czy to są Włochy, o jakich marzą turyści? Nie sądzę. Ale to są właśnie Włochy prawdziwe.


„Mia” – włoski dramat obyczajowy z 2023 r.

Reżyseria: Ivano de Matteo

Scenariusz: Ivano De Matteo, Valentina Ferlan

Obsada: Sergio – Edoardo Leo, Mia – Greta Gasbarri (debiut), Valeria – Milena Mancini, Marco – Riccardo Mandolini

Nagrody: Ciak d’Oro za najlepszy włoski dramat 2023, Globo d’Oro za najlepszy scenariusz i za najlepszą rolę pierwszoplanową (Edoardo Leo)

Do obejrzenia na platformie VOD


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry