web analytics

Katania – przewodnik po mieście

Katania – największe miasto po wschodniej stronie Sycylii, z lotniskiem, na które w ciągu tygodnia przylatuje ponad 30 samolotów z Polski!

Sycylia posiada dwa duże lotniska – w Katanii i Palermo oraz mniejsze w Trapani i Comiso. Lotnisko w Katanii obsługuje ponad 12 milionów pasażerów rocznie. Imponująca liczba, zważywszy na realną (nie)wielkość lotniska. Jeśli chcecie zwiedzić Sycylię wschodnią i południową, to z pewnością pewnego dnia wylądujecie w Katanii.

We wpisie
  1. Katania – opinie, wrażenia i fakty
  2. Sycylia – kiedy jechać
  3. Lotnisko w Katanii
  4. Noclegi w Katanii
  5. Krótka historia Katanii
  6. Zwiedzanie Katanii – przewodnik po mieście
  7. Mapa Katanii z atrakcjami
  8. Co zjeść w Katanii – kawiarnie, restauracje, street food
  9. Katania – najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Katania – opinie, wrażenia i fakty

Katania to duże, wielokulturowe, portowe, uniwersyteckie miasto tętniące życiem za dnia i w nocy. Położone jest niemalże u stóp Etny, najwyższego i najbardziej aktywnego wulkanu w Europie, który budzi się kilka razy do roku i który mieszkańcy nazywają czule: Mamma Etna. Kiedy przyjechałam tu po raz pierwszy, ponad 10 lat temu, uderzyła mnie czerń i szarość dominujące w kolorystyce miasta. Odkąd stałam się właścicielką mieszkania w oddalonym o 80 km miasteczku Avola, bywam w Katanii dość często, więc się z nią oswoiłam. Miasto zbudowano głównie z bazaltu, kamienia wulkanicznego, nim wyłożone są ulice, on pokrywa fasady kościołów, przepasane gdzieniegdzie szaro-białym marmurem. Ponuro tu, to prawda, ale tylko na pierwszy rzut oka.

Katania zbiera wśród Polaków bardzo różne opinie, często skrajne. Jedni krytykują zaniedbanie, śmieci na ulicach, dezorganizację, fasady pomazane bezładnymi graffiti, jakby nieustannie grasowały tu dzikie hordy wandali z czarnym i czerwonym sprayem w rękach. Inni natomiast chwalą lokalny koloryt, tanie jedzenie, piękno zabytków. Moim zdaniem Katania ma wszystkie cechy miasta południowego, te dobre i te złe, choć pierwsza wizyta może rzeczywiście szokować kogoś, kto nigdy w tej części Włoch nie był.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to oprzyjmy się na statystykach (wg danych Departamentu Bezpieczeństwa), a nie na wrażeniach jedno- lub kilkudniowych turystów. Otóż Katania nie widnieje nawet w pierwszej trzydziestce najbardziej niebezpiecznych miast (i gmin) włoskich. Podium zajmują: Mediolan, Florencja i Rzym. Przyjrzałam się bliżej temu rankingowi, żeby sprawdzić, jakie przestępstwa były brane pod uwagę i czy w kategoriach interesujących dla turystów Katania plasowała się wysoko. Jako turyści możemy się obawiać kradzieży auta lub czegoś z auta (Katania na miejscu 6-8), a poza tym miasto nie jest bardziej niebezpieczne od innych. Zajęło wysokie pozycje, jeśli chodzi o prostytucję, przestępstwa mafijne, wymuszenia oraz napaści w urzędach pocztowych (!), a więc w obszarach, z którymi osoby zwiedzające nie miewają raczej styczności – jeśli chcecie nadać paczkę, to wybierzcie Inpost 🙂 Należy oczywiście zachować zwykły zdrowy rozsądek, czyli nie zapuszczać się nocą w ciemne uliczki, dokumenty trzymać przy sobie, pilnować portfela, telefonu, torebki czy plecaka, zwłaszcza w tłumie, nie zostawiać w samochodzie żadnych wartościowych przedmiotów, jeśli mamy samochód do dyspozycji itd.

Sycylia – kiedy jechać

Najfajniejszym miesiącem na wyjazd na wyspę jest październik. Zazwyczaj jest jeszcze bardzo ciepło, czyli temperatury w dzień wynoszą 20-25 stopni, w nocy 15-20, nie pada i nie wieje. W październiku wykąpiemy się w morzu, poopalamy bez poparzeń słonecznych i swobodnie zwiedzimy wszystko, co zwiedzić warto. Oczywiście nie możemy wszyscy ruszać na Sycylię w październiku. We wrześniu też będzie fajnie, choć jeszcze całkiem gorąco, początek lipca również bywa znośny, jeśli chodzi o temperatury. Najgorszy jest sierpień, wówczas naprawdę trudno wytrzymać na zewnątrz (w cieniu nawet 40 stopni). Od listopada do kwietnia może padać i to ulewnie, wieją też silne wiatry, ale przecież nie codziennie i nie od rana do rana. Odkąd mam mieszkanie na Sycylii, to bywam tam często i długo, przeżyłam wszystkie pory roku po wschodniej stronie wyspy, każda ma swój urok.

Lotnisko w Katanii

Lotnisko w Katanii, Fontanarossa, znajduje się dość blisko miasta (ok. 5 km). Do centrum można dojechać tzw. Alibusem, czyli autobusem za 4 € (bilet kupisz u kierowcy, w automacie, w aplikacji AMT). Przystanek znajduje się tuż przed terminalem. Bilet jest ważny też na komunikację miejską, przez 90 minut.

Lotnisko jest niewielkie, ale właśnie trwa jego rozbudowa, żeby mogło lepiej obsługiwać te rzesze pasażerów. Sprzed terminala rozciąga się piękny widok na Etnę, czynny wulkan, który niestety może mocno pokrzyżować wakacyjne plany. W tym roku (2026) Etna była wyjątkowo aktywna, kilkukrotnie powodując zamknięcie portu lotniczego, najdłużej na 8 dni. Część lotów skasowano, inne przekierowano do Palermo, Comiso lub Trapani. Zapanował piekielny chaos, brakowało informacji, jak się dostać z Katanii do tych miast (i na odwrót), czy będzie zapewniony transport, czy trzeba szukać go na własną rękę, czy linie pokryją koszty. Przeżyłam to na własnej skórze, widziałam rodziny śpiące na posadzce terminalu, ludzi kłócących się o miejsce w autokarze. Nikomu nie życzę takich doświadczeń. Jeśli planujecie lot do Katanii, a zwłaszcza krótki pobyt, city break, to weźcie to pod uwagę. Niestety nie da się przewidzieć, kiedy Etna znowu wybuchnie, jak dużo pyłu wyrzuci i gdzie poniesie go wiatr – a zazwyczaj niesie go w stronę lotniska…

Noclegi w Katanii

Czy Katania jest dobrą bazą noclegową? Zdecydowanie tak, zwłaszcza dla turystów bez samochodu. Jeśli chcecie dokładnie zwiedzić miasto i poczuć jego klimat, to musicie zostać tu na wieczór oraz zobaczyć je wcześnie rano. Z Katanii łatwo też dojechać pociągiem lub autobusem do innych arcyciekawych miejsc: Syrakuzy (autobus, pociąg), Noto (autobus, pociąg), Taormina (autobus) czy Etna (autobus, choć lepiej własnym transportem lub z wycieczką).

Szukajcie hotelu albo mieszkania w centrum, przykładowo:

Cantu Suite – romantyczne pokoje dla par w świetnej lokalizacji [Booking 9,6]

Chapo – czysto i klimatycznie, świetny właściciel [Booking 9,8]

Teatro – fajne pokoje ze wspaniałym tarasem na dachu! [Booking 9,1]

Cerami – mieszkanie z kuchnią w spokojnej uliczce [Booking 9,3]

Krótka historia Katanii

Wbrew tytułowi akapitu historia Katanii jest bardzo długa (prawie 2800 lat!). Nie musimy jednak poznawać i zapamiętywać jej szczegółowo, żeby zrozumieć, co oglądamy, chodząc po ulicach miasta, zaglądając do jego kościołów, klasztorów i podziemi.

Katania dzieli los innych miast sycylijskich. Została założona przez Greków, po Grekach przyszli Rzymianie, po nich Ostrogoci, Bizantyńczycy, Arabowie, pokonani przez Normanów, Fryderyk II Hohenstauf, dynastie aragońskie, Burbonowie, aż wreszcie w 1860 roku powstało państwo włoskie istniejące do dziś. Obojętnie od ludzkich rządów dotykały miasto niezliczone katastrofy naturalne – wybuchy Etny i trzęsienia ziemi o większej i mniejszej sile.

Trzy najważniejsze daty, na które z pewnością natkniemy się podczas zwiedzania: 729 r. p n.e., 1669 r. i 1693 r. Pierwsza data to rok założenia miasta Katane, 1669 rok – wybuch Etny, podczas którego lawa spłynęła do miasta i częściowo je zniszczyła, wreszcie – najważniejszy i najtragiczniejszy – rok 1693, kiedy to potężne trzęsienie ziemi po prostu zmiotło z powierzchni ziemi Katanię oraz inne miejscowości po wschodniej stronie Sycylii, zabijając znaczący procent ludności. W Katanii mogło stracić życie nawet 3/4 ówczesnej populacji. W XVIII wieku miasto odbudowano, a raczej wybudowano na nowo, czyniąc je wspaniałym, modelowym układem urbanistycznym epoki sycylijskiego baroku.

Generalnym zarządcą odpowiedzialnym za rekonstrukcję zniszczonego miasta został Giuseppe Lanza, książę Camastry, sycylijski arystokrata (ur. w 1630 r.). To dzięki niemu wytyczono nowy plan Katanii, z szerokimi ulicami oraz placami, które miały ułatwiać ewakuację ludności w razie kolejnej katastrofy. Największe zaś zasługi, jeśli chodzi o budynki, położył dużo młodszy (ur. w 1702 r.) Giovanni Battista Vaccarini, architekt pochodzący z Palermo, wykształcony w Rzymie. Jego dziełem jest fasada katedry, kościół Badia di Sant’Agata, klasztor San Nicolo l’Arena (częściowo) czy budynek uniwersytetu.

Zwiedzanie Katanii – przewodnik po mieście

Całą Katanię bez problemu zwiedzicie pieszo. Większość najciekawszych miejsc znajduje się w jej centrum historycznym. Miasto położone jest na płaskim terenie, gdzieniegdzie tylko trzeba podejść w górę lub zejść po kilku schodach. Potrzeba co najmniej kilku dni, żeby po Katanii nie tylko pospacerować, ale wstąpić również do jej kościołów, obejrzeć muzea, zajrzeć za mury kryjące greckie i rzymskie pozostałości, posiedzieć w parkach, knajpkach, skosztować lodów i arancini. Ten wpis kieruję przede wszystkim do tych, którzy chcą poświęcić Katanii trochę więcej czasu, ale niżej podaję też sugerowaną trasę spaceru na jeden dzień.

Piazza del Duomo, pomnik słonia i podziemna rzeka

Zwiedzanie Katanii warto zacząć od jej głównego placu, Piazza del Duomo. Obecny jego poziom jest o metr wyższy niż przed trzęsieniem ziemi 1693 roku. Pod współczesną Katanią kryją się niezliczone warstwy jej historii. Na środku placu stoi fontanna z charakterystycznym pomnikiem słonia z egipskim obeliskiem na grzbiecie. Słoń, zwany przez miejscowych Liotru albo Lu Liotru, jest symbolem miasta. Figura została prawdopodobnie wykonana w czasach wczesnego średniowiecza. Trzęsienie ziemi w 1693 roku uszkodziło ją, odpadła trąba i nogi, ale pod kierownictwem architekta Vaccariniego została odtworzona i stanęła w centralnym miejscu Piazza Duomo. Jedna z legend mówi, że słonia wyrzeźbił zły czarownik Eliodoro, który porzucił wiarę chrześcijańską i oddał się czarnej magii. Ożywiał słonia i podróżował na nim, siejąc strach i zdumienie. Warto jednak wiedzieć, że na terenie Sycylii występowały kiedyś karłowate słonie – dwa szkielety tych miniaturowych bestii obejrzycie w muzeum archeologicznym w Syrakuzach. U podstawy fontanny możemy zobaczyć dwie postaci symbolizujące dwie rzeki: Amenano i Simeto. Pierwsza z nich płynie w dużej mierze pod powierzchnią miasta – zakryta wystygłą lawą z erupcji 1669 roku (widzicie, że nie sposób opędzić się od tych dwóch wspomnianych na początku dat?) – i można ujrzeć jej fragment na skraju placu katedralnego, przy fontannie Amenano, w przejściu na słynny katański targ rybny.

Giovanni Battista Vaccarini (1702-1768), architekt, zwany ojcem baroku sycylijskiego.
Urodził się w Palermo, w rodzinie rzemieślników, spokrewnionych z architektami. Studiował nową architekturę rzymską i rozpoczął karierę religijną. W 1730 roku przeniósł się do Katanii, gdzie powierzono mu prace nad odbudową pałaców i kościołów. Wykazał się niekwestionowanym talentem i rozwinął własny, unikalny styl budowlany, który pozwolił Katanii stać się jednym z najnowocześniejszych miast w Val di Noto. Połączył styl barokowy z lokalną sztuką, tworząc prawdziwe arcydzieła architektury.

Zanim jednak udamy się na ów targ, obróćmy się jeszcze wokół placu i przyjrzyjmy otaczającym go budynkom.

Katedra św. Agaty, Palazzo degli Elefanti, Palazzo dei Chierici

Od północy „piazzę” zamyka trzypiętrowy Palazzo degli Elefanti (projektu Vaccariniego, 1741 r.), obecny ratusz – nad oknami widnieją płaskorzeźby słoni. Naprzeciwko wznosi się harmonijny Palazzo del Seminario dei Chierici (odbudowany w 1706 r.), z bogato zdobioną barokową fasadą. Od wschodu zaś stoi duma miasta, katedra pod wezwaniem świętej Agaty, patronki Katanii. Z dawnego kościoła, wybudowanego przez Normanów na ruinach rzymskich term, ostały się absydy, cała reszta jest osiemnasto- i dziewiętnastowieczna. Fasadę projektował Vaccarini. Od placu oddziela katedrę i przylegający do niej od lewej ogród marmurowa balustrada. We wnętrzu katedry przechowywane są relikwie św. Agaty (w kaplicy w nawie po prawej), znajdziemy tu też nagrobek Vincenza Belliniego, słynnego kompozytora urodzonego w Katanii, różne sarkofagi, w zakrystii fresk ukazujący wybuch Etny i zejście lawy z 1669 roku. Dodatkowo zwiedzić można Terme Achilliane, czyli łaźnie rzymskie z V-IV w. ukryte w podziemiach oraz Muzeum Sztuki Sakralnej. Teoretycznie wejście do katedry jest darmowe dla wiernych, turyści powinni zapłacić bilet. Kiedy ostatnio byłam tam podczas jakiegoś święta – a Katanię wypełniał tłum ludzi – obsługa wyłapywała obcokrajowców i nie pozwalała im wchodzić gratis, choć Włochów wpuszczano.

Święta Agata z Katanii (ok. 235–251) – wczesnochrześcijańska męczennica i patronka Katanii oraz Sycylii. Pochodziła z bogatego rodu i złożyła śluby czystości. Gdy odrzuciła zaloty rzymskiego namiestnika Kwincjana, ten wykorzystał prześladowania chrześcijan i poddał ją okrutnym torturom, odcięto jej piersi i rzucono na rozżarzone węgle. Zmarła w więzieniu 5 lutego 251 roku. Według tradycji rok po jej śmierci jedwabny całun z jej grobu zatrzymał lawę z wybuchającej Etny, ratując Katanię przed zagładą. Jest patronką kobiet chorujących na raka piersi, a także opiekunką chroniącą przed pożarami, piorunami i wulkanami.
Święto ku czci św. Agaty (3–5 lutego) to jedna z największych procesji religijnych na świecie, podczas której ulicami Katanii przechodzą procesje i na ramionach wiernych niesione są tzw. candelore, czyli ogromne konstrukcje przypominające świeczniki.
Typowe słodycze katańskie to tzw. minne di Sant’Agata. Są to okrągłe, miniaturowe cassaty z biszkoptu, kremu z ricotty, pokryte białym lukrem i zwieńczone kandyzowaną wisienką. Swoim kształtem nawiązują do odciętych piersi męczennicy.

Kościół Badia di Sant’Agata

Od razu napiszę, że nie byłam w tym kościele, ale kiedyś tam wejdę i popatrzę z jego tarasów przy kopule na miasto i Etnę. Widoki są wspaniałe, o czym świadczą niezliczone zdjęcia w internecie, choć wcale nie gorsze rozciągają się z dachu kościoła San Nicolo l’Arena, po którym miałam przyjemność pospacerować.

Kościół Badia di Sant’Agata stoi naprzeciwko bocznej ściany katedry, przy via Vittorio Emanule II. Na pewno go nie przeoczycie, ponieważ reklamują go krzykliwie duże plakaty wystawione przed wejściem. Został odbudowany po tragicznym trzęsieniu ziemi 1693 roku przez Vaccariniego. Architekt stworzył fasadę, której podstawę stanowi szary kamień lawowy, a resztę biały wapień. Uzyskał efekt ruchu, falowania, cofając nieco środkową część i uwypuklając boczne. Nie był to jednak tylko zabieg estetyczny. Analizując gruzowiska pozostałe po trzęsieniu ziemi, doszedł do wniosku, że falujące, wklęsło-wypukłe ściany wykazują o wiele większą odporność na niszczycielskie wstrząsy.

Targ nie tylko rybny – Pescheria

Na najsłynniejszy targ na Sycylii (wybaczcie, miłośnicy Palermo), wejść można z wielu uliczek, ale najczęściej dostajemy się tam przez bramę Porta Uzeda, między muzeum katedralnym a Palazzo dei Chierici lub zaułkiem za tym pałacem, koło fontanny Amenano. Targowisko Pescheria jest czynne od rana do ok. 14. To bardzo malownicze miejsce, typowy targ na południu, głośny, pełen różnorakich woni, z główną częścią, gdzie sprzedaje się ryby i owoce morza – tu trzeba przyjść wcześnie, z wieloma straganami z owocami, warzywami, przyprawami oraz mnóstwem restauracyjek i knajpek. Uliczki zacieniają wiszące wysoko pomiędzy kamienicami rzędy rozłożonych parasolek.

Via Etnea – najważniejsza ulica Katanii

Od placu katedralnego odchodzi najsłynniejsza ulica miasta, długa na 2,5 km i prosta jak struna Via Etnea. Widać z niej w oddali szczyt Etny, czasem zaśnieżony, często dymiący. Przy tej tętniącej życiem arterii znajdują się butiki, sklepy, kościoły, uniwersytet (przy Piazza Universita), restauracje, bary i kawiarnie. Dojdziemy nią do kilku ważnych miejsc w Katanii.

Amfiteatr rzymski w Katanii

W odległości pół kilometra od katedry, na Piazza Stesicoro natkniemy się na pozostałości rzymskiego amfiteatru. Dobrze je widać z placu, zarys czarnych rzędów dawnych siedzeń na widowni, schodzących w dół, na poziom miasta sprzed trzęsień ziemi, do ceglanych arkad. Amfiteatr został wybudowany w II wieku, był ogromny, mieścił kilkanaście tysięcy ludzi. Odkopano tylko mały fragment, cała reszta kryje się pod budynkami i ulicami. Amfiteatr niszczał od wczesnego średniowiecza, pobierano z niego materiał na fortyfikacje, budynki prywatne, prawdopodobnie również do budowy katedry (tej normańskiej) oraz zamku. Nad ceglanymi łukami widnieje zdanie przypisywane św. Agacie: „Per me civitas catanensium sublimatur a Christo„, co tłumaczy się jako: „Dzięki mnie miasto Katania jest wywyższone przez Chrystusa.” Budowlę można zwiedzić (za biletem), ale nie jest to najciekawsze miejsce w Katanii.

Za amfiteatrem, w końcu placu, stoi przysadzisty kościół S. Biagio albo Sant’Agata alla Fornace, wybudowany w XVIII wieku w miejscu zawalonej świątyni z XI wieku. Tradycja mówi, że to tutaj torturowano świętą Agatę, rzucając ją na rozżarzone węgle (fornace).

Villa Bellini – park miejski z widokiem na wulkan

Trzeba wiedzieć, że na Sycylii villami nazywa się parki miejskie, choć żadnych willi w nich nie ma. Do katańskiej Villi Bellini (zwanej też Giardino, czyli ogrodem) dojdziemy, kierując się dalej na północ via Etnea. Jeśli pobyt na Sycylii zaburzy Wam poczucie czasu, to tu je odzyskacie. Codziennie bowiem na zboczu za głównymi schodami i fontanną aktualizowana jest ułożona z kamyków data.

Park zajmuje 70 000 m², a jego początki sięgają XVIII wieku, gdy Ignazio Paternò Castello, V książę Biscari, założył tu ogród z żywopłotami, rzeźbami i fontannami. W 1854 roku ogród kupiło miasto, a od 1883 roku jest otwarty dla wszystkich i nosi imię Vincenza Belliniego. Był sukcesywnie powiększany i reorganizowany. Przy jednej z alejek stoją popiersia zasłużonych Włochów, a na szczycie wzgórza – Chiosco della Musica, zadaszona scena, żeliwna altana z XIX w., gdzie niegdyś odbywały się koncerty. Rozpościera się stąd piękny widok na Etnę. Wśród roślin dominują subtropikalne palmy, araukarie i figowce – niektóre drzewa są naprawdę wiekowe. Jest to przyjemne miejsce, żeby odpocząć w cieniu podczas upalnego dnia w lipcu albo sierpniu. Od 2026 roku udostępniono też do zwiedzania podziemia pod parkiem, zwane Criptoportico, labirynt korytarzy wybudowany przez pierwszego właściciela terenu, księcia Biscari. Wejście tylko w soboty i niedziele w godzinach 9-13. Pamiętajcie, że na Sycylii zdarza się, że atrakcje turystyczne są zamknięte – a to z powodu braku personelu, a to jakiegoś strajku czy innego wydarzenia, a to bez wyjaśnienia. Nie nastawiajcie się, że zobaczycie wszystko, co mieliście w planach. Przyda się odrobina greckiego – jesteśmy na ziemi Greków przecież – stoicyzmu, czyli emocjonalne odcięcie od tego, na co nie mamy wpływu.

Ogród botaniczny

Miłośnicy natury, mający czas, mogą pójść jeszcze kilkaset metrów dalej via Etnea, aż do ogrodu botanicznego. Wejście jest darmowe, a zobaczymy tam wspaniałe kolekcje sukulentów, palmy, piękny budynek oranżerii oraz dobrze odżywione, przyjacielskie koty. Więcej o ogrodzie botanicznym we wpisie: Ogród botaniczny w Katanii.

Przenieśmy się teraz nieco na zachód do via Etnea, gdzie znajduje się kilka kolejnych, bardzo ciekawych miejsc do zobaczenia.

Klasztor Benedyktynów – Monastero dei Benedittini di San Nicolò l’Arena

To zdecydowanie jeden z najważniejszych i najciekawszych punktów na mapie Katanii. Obecnie w klasztorze mieści się uniwersytet, więc można wchodzić za darmo do wszystkich wnętrz, do których dostęp mają studenci. Warto jednak umówić się na wizytę z przewodnikiem i zobaczyć dużo więcej. Ja zwiedzałam Monastero dei Benedittini z przewodniczką włoskojęzyczną, ale są też oprowadzania w języku angielskim. Wszystkie szczegóły znajdziecie na oficjalnej stronie obiektu: https://www.monasterodeibenedettini.it/ Zwiedzanie trwa ok. 75 minut, bilet normalny kosztuje 10 €, polecam kupić wcześniej online.

Klasztor Benedyktynów jest jednym z największych tego typu kompleksów w Europie. Wybudowany został w XVI wieku, naruszony przez lawę w 1669 roku i zniszczony przez trzęsienie ziemi w 1693 roku, przeszedł wiele zmian, rekonstrukcji i dziś stanowi przykład integracji architektonicznej różnych epok. Słusznie znalazł się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Mieści się w nim Wydział Nauk Humanistycznych Uniwersytetu w Katanii i trudno sobie wyobrazić miejsce bardziej sprzyjające zgłębianiu wiedzy o kulturze, sztuce, archeologii, językach i filozofii.

Kompleks został założony w 1558 roku. Pierwotna budowla miała kształt kwadratu z wewnętrznym dziedzińcem otoczonym krużgankami wspartymi na marmurowych kolumnach (obecny Chiostro di Ponente, zwany też Chiostro dei Marmi). Budynek posiadał piwnice, gdzie mieściły się magazyny i kuchnie, a jego dwa naziemne piętra zajmowały refektarz, biblioteka, salony i cele mnichów. Przy klasztorze istniał kościół.

8 marca 1669 roku, po powtarzających się wstrząsach sejsmicznych i w ogłuszającym huku, na niższych zboczach Etny otworzyły się głębokie szczeliny, z których wypłynęły potoki lawy. Szeroka rzeka gorącej masy dotarła w połowie kwietnia do odległej o 17 km Katanii. Mieszkańcy próbowali bronić miasta, zamurowując bramy miejskie, usypując w różnych miejscach wały z kamieni i piachu. Częściowo się to udało, strumień poruszał się powoli wzdłuż fortyfikacji w stronę morza. Jednak pod koniec kwietnia lawa przełamała ówczesne mury na długości 57 m między bastionem del Tindaro i bastionem degli Infetti, wpływając do Katanii i docierając wkrótce do klasztoru. Sam klasztor został oszczędzony, zniknął zaś przylegający do niego kościół. Strumień lawy miał około 12 metrów wysokości! Ten masyw skał zobaczycie podczas zwiedzania klasztoru, ponieważ wzdłuż ściany budynków mozolnie odkuto pas przestrzeni szeroki na około 3 metry. W czasie katastrofy rada miejska rozważała nawet ogólną ewakuację ludności i założenie nowego miasta, ale szczęśliwie 8 maja lawa – po zniszczeniu wielu pałaców, domów i kościołów – zatrzymała się, przynajmniej na terenie Katanii. Poza jej murami wciąż jeszcze płynęła w stronę morza – ale o tym później. Uznaje się, że ten wybuch Etny trwał w sumie 4 miesiące. W 1687 roku zaczęto budować nowy kościół przy klasztorze, ale go nie ukończono.

24 lata po wybuchu Etny, w nocy z 10 na 11 stycznia 1693 roku rozpoczęło się najtragiczniejsze w dziejach wyspy trzęsienie ziemi. Eksperci szacują, że wstrząsy osiągnęły magnitudę ponad 7 w skali Richtera. Żywioł zniszczył 45 miast (Noto, Ragusa, Modica, Avola, Syrakuzy, Lentini, Militello i inne) i zabił 60 000 osób. Z XVI-wiecznego klasztoru zachowała się jedynie piwnica i część pierwszego piętra oraz 14 kolumn z dziedzińca. Większość zakonników zginęła. W 1702 roku, dziewięć lat po katastrofie, klasztor ponownie zasiedlili mnisi i rozpoczęto odbudowę. Powiększono teren kompleksu, dodano nowy dziedziniec (Chiostro di Levante) i ogrody na wyższych poziomach (Giardino dei Novizi, czyli Ogród Nowicjuszy), na masywie zastygłej wcześniej lawy. W pracach uczestniczyli wielcy sycylijscy architekci, m.in. Vaccarini, odpowiedzialny za budowę kuchni, magazynów i refektarza, a także za projekt biblioteki.

Po zjednoczeniu Włoch na mocy dekretów i ustaw z lat 1866-1869 państwo przejmowało dobra kościelne i likwidowało wspólnoty religijne. Benedyktyni opuścili klasztor, który wykorzystywano potem jako koszary, mieściła się tu też szkoła i biblioteka. Całą powierzchnię Dziedzińca Marmurów wysypano ziemią, tworząc tam boisko sportowe. Rozebrano też renesansową, marmurową fontannę stojącą w jego centrum. Można sobie wyobrazić, że cały splendor klasztoru został zrujnowany, a wnętrza niszczały. W latach 70-tych XX wieku obiekt stał się siedzibą uniwersytetu i przeszedł gruntowną, trwającą 30 lat renowację, pod okiem architekta Giancarla de Carlo. W czasie prac w podziemiach klasztoru odkryto i odrestaurowano rzymskie mozaiki i niewielki fragment fresków, odnaleziono fragmenty fontanny i ją odtworzono. De Carlo genialnie zaprojektował przestrzeń, na przykład dodał w korytarzach lekkie konstrukcje z drewna i metalu, różne antresole, kładki, po których się chodzi, które nie zasłaniają oryginalnych ścian i z których ogląda się charakterystyczne elementy architektury kompleksu. W części muzealnej (Museo della Fabbrica), obejmującej dawne kuchnie i podziemne magazyny na żywność (projektu Vaccariniego), zwane ventre, wnętrznościami, powstała sugestywna Sala Czerwona, której strop podparto gigantyczną konstrukcją z czerwonego metalu, kojarzącą się jednoznacznie z trzewiami czynnego wulkanu. Jest ona dziełem Antonina Leonardiego, współpracownika De Carlo, wieloletniego kierownika biura technicznego uniwersytetu. Dzisiejsza biblioteka mieści się w podziemnych korytarzach o łukowych sklepieniach; w starej kuchni – ogromnej – zachwyt budzą kolorowe posadzki z majoliki, refektarz zaś służy jako aula wykładowa. Niegdysiejsze pokoje opata, zdobione freskami, zajmuje obecnie rektor uniwersytetu – tu również się wchodzi podczas płatnego zwiedzania. Naprawdę warto!

Co można zobaczyć w klasztorze za darmo?

  • pierwszy dziedziniec za bramą wejściową od Piazza Dante
  • korytarze parteru i pierwszego piętra
  • Chiostro dei Marmi
  • bibliotekę

Co obejmuje płatne zwiedzanie?

  • Chiostro di Levante z pięknym ogrodem i altaną zdobioną płytkami z majoliki, służącą jako miejsce do picia kawy
  • Giardino dei Novizi, do którego wchodzi się spiralną klatką schodową w wieżyczce projektu de Carlo
  • rzymskie mozaiki
  • kuchnię, podziemne magazyny na żywność, Salę Czerwoną
  • dawne pokoje opata
  • monumentalna klatka schodowa

Kościół San Nicolò l’Arena

Tuż obok klasztoru, przy półokrągłym Piazza Dante, wznosi się monumentalna bryła kościoła San Nicolò l’Arena (Św. Mikołaja). Ma on niedokończoną fasadę z niskimi, masywnymi kolumnami, jakby uciętymi w połowie. Wnętrze – długie na 100 metrów! – zaskakuje wchodzącego swoim ogromem i jasnością. Ściany malowane są na biało, niewiele tu innych kolorów… Wzdłuż transeptu, w posadzce, umieszczono meridianę, czyli linię południkową, XIX-wieczny instrument astronomiczny, rodzaj zegara. Jego działanie można obejrzeć około godziny 12-13, kiedy promienie słońca wpadają przez okrągły otworek w kopule nad kaplicą po lewej stronie. Plamka światła przesuwa się po posadzce i dociera do środkowej ciemnej linii dokładnie w momencie południa słonecznego.

W kościele można zobaczyć kilka katańskich candelore oraz wejść (za biletem) na tarasy na dachu. Rozciąga się z nich rozległy widok na miasto, morze i daleką Etnę.

Terme alla Rotonda – od rzymskich łaźni do bizantyjskiego kościoła

Dosłownie kilka kroków od kościoła Świętego Mikołaja znajdują się dawne rzymskie termy, przekształcone w VI w. w świątynię chrześcijańską. Jeśli przetniemy plac Dantego i pójdziemy prosto uliczką Gesuiti, natkniemy się wkrótce na niski budynek na planie kwadratu, przykryty małą, betonową kopułą przypominającą dzwon. Wejście do zabytku znajduje się nieco dalej, trzeba skręcić w prawo i zejść lekko w dół do via della Mecca. Kompleks wybudowano w I-II w. i rozbudowano w III w., tworząc między innymi pomieszczenia ogrzewane za pomocą systemu hypocaustum. Pod koniec VI w., w okresie bizantyjskim, dawne łaźnie zostały adaptowane na kościół – pod wezwaniem Matki Bożej. W kolejnych stuleciach świątynia była wielokrotnie przebudowywana, między innymi po trzęsieniu ziemi w 1169 roku. Przez długi czas uważano, że mogła być starożytną świątynią poświęconą wszystkim bogom, na wzór rzymskiego Panteonu. Dopiero badania archeologiczne pozwoliły ustalić jej pierwotną funkcję. Wykopaliska prowadzone w latach 2004–2008 oraz w 2015 roku odsłoniły kolejne fragmenty kompleksu termalnego, groby i elementy dawnej infrastruktury wodnej. Dziś Terme alla Rotonda są wyjątkowym świadectwem kolejnych epok w historii Katanii – od rzymskiej, przez bizantyjską, po średniowieczną i nowożytną.

Choć zewnętrzne mury kościoła tworzą kwadrat, jego wnętrze mieści okrągłą salę. Na ścianach zachowały się cenne freski średniowieczne, a także późniejsze, barokowe. Kościół powinien być otwarty codziennie, z wyjątkiem poniedziałków. Zrobił na mnie ogromne wrażenie – być może dlatego, że sztuka średniowieczna zawsze porusza mnie bardziej niż barok.

Teatr grecko-rzymski w Katanii

Teatr grecki w Katanii jest dobrze ukryty pomiędzy wysokimi kamienicami przy ulicach: Vittorio Emanuele i Teatro Greco – wchodzi się do niego z tej pierwszej ulicy (wejście przez kamienicę, bilet 8 €). Jego początki sięgają prawdopodobnie 415 r. p.n.e., choć to, co oglądamy dzisiaj, to raczej wynik rzymskich interwencji z II wieku. Ma typowy kształt półkola i zwrócony jest w stronę morza – oczywiście żadnego widoku na morze obecnie nie ma. Siedziska widowni i orchestra były wyłożone marmurem, a schody, stopnie i łuki podtrzymujące wykonano z czarnego kamienia wulkanicznego. Mógł pomieścić siedem tysięcy widzów. Zachował się do naszych czasów w dość dobrym stanie, choć nie tak dobrym, jak stojący tuż obok Odeon. Odeon był mniejszym teatrem, zadaszonym, w którym organizowano występy muzyczne i taneczne – można go zobaczyć przez płot od via Teatro Greco, jeśli nie macie czasu albo ochoty zwiedzać tych zabytków za opłatą.

Via Crociferi – (nie)najpiękniejsza uliczka w Katanii

Kiedy przed laty po raz pierwszy podróżowałam po Sycylii, w przewodniku przeczytałam, że via Crociferi uchodzi za jedną z najpiękniejszych ulic we Włoszech. Próbowałam odnaleźć w niej opisywane piękno, ale bezskutecznie. Wzdłuż uliczki wznoszą się barokowe kościoły z bogato zdobionymi portalami, szerokimi schodami i rzeźbionymi ogrodzeniami. Każdy z nich z osobna jest interesujący, a nawet piękny, jednak ich nagromadzenie nie sprawia, że uroda ulicy staje się proporcjonalnie większa.
Świątynie zaprojektowali najwybitniejsi architekci zaangażowani w odbudowę Katanii, co zapewne przyczyniło się do sławy via Crociferi. Stała się modna, więc znajdziecie tu dużo przyjemnych knajpek z zakąskami i winem, zwłaszcza w górnym odcinku, na północ od obsadzonej oleandrami via Sanguiliano. Tam też wejść można do ogrodów Villa Cerami, dawnej siedziby szlacheckiej, a dziś wydziały prawa katańskiego uniwersytetu. Na początku uliczki Crociferi, przy uroczym placu San Francesco, stoi dom urodzenia Vincenza Belliniego. Mieści się w nim muzeum poświęcone życiu i twórczości kompozytora, ale ja go nie zwiedzałam.

Castello Ursino – średniowieczny zamek

Budowę zamku obronnego blisko morza zlecił Fryderyk II Hohenstauf w 1239 roku. Nie ma zgody wśród historyków, czy postawiono go na samym brzegu, czy jednak kilkadziesiąt metrów w głąb lądu. Zaprojektowany na planie kwadratu, z okrągłymi wieżami, bramami i mostem zwodzonym nad fosą, z pewnością dominował niegdyś nad zatoką. Na starych mapach od brzegu dzielą go mury miejskie i pas piachu. Największe zmiany w wyglądzie i położeniu zamku spowodował potok lawy z 1669 roku, który płynął wzdłuż zachodniej części fortyfikacji i przelał się przez nie, otaczając castello. Podobno zamurowano wtedy okna, żeby lawa nie dostała się do środka. Zniknęła fosa, grunt podniósł się o kilka metrów, lawa przesuwała się dalej, dosłownie budując nowe nabrzeże. Obecnie zamek dzieli od brzegu morza ok. 500 m. Trzęsienie ziemi z 1693 roku znacząco uszkodziło budynek, ale nie doszczętnie. W zamku mieli swoją siedzibę władcy Sycylii, w XIX wieku mieścił więzienie, a w 1934 przeszedł w ręce państwa włoskiego i założono tu muzeum, istniejące do dziś. Obejrzeć w nim można kolekcję dzieł zgromadzonych przez benedyktynów z opisanego wcześniej klasztoru, przejętych przez państwo (artefakty z różnych epok i bardzo różnego rodzaju: sarkofagi, starożytne mozaiki i rzeźby, broń, obrazy), kolekcję księcia Biscari (przeróżne znaleziska ze wszystkich możliwych epok, w tym mnóstwo zebranych podczas odbudowy Katanii po 1693 r.), obrazy od XVII do XX wieku i inne dzieła. Obecnie muzeum jest zamknięte, choć próżno szukać tej informacji na jego oficjalnej stronie – zaktualizowanej ostatnio w 2023 roku. Oto Katania z całą jej ponurą, męczącą dekadencją.

Na zdjęciu widać poziom zastygłej lawy wokół zamku. Fosę odkopano podczas prac archeologicznych w 2009 roku. Wyłoniła się wówczas wieżyczka wartownicza, wcześniej pogrzebana pod grubą warstwą lawy.

Katania, poziom lawy 1669 rok
Czerwona linia pokazuje poziom, do jakiego doszła lawa w1669 roku. Zwróćcie uwagę na wieżyczkę. Fot. ze strony https://ingvvulcani.com

Kaplica w prywatnym pałacu – gratka dla poszukiwaczy średniowiecza

Jeśli, tak jak ja, uprzecie się, żeby znaleźć w barokowej Katanii jakieś pozostałości z czasów wczesnego średniowiecza, to zwiedźcie Cappella Bonajuto. Niestety łatwe to nie będzie, ponieważ udostępniana jest publiczności tylko w czasie specjalnych okazji (no chyba że wynajmiecie ją sobie na urodziny czy ślub, bo można). Mnie się udało ją zobaczyć w czasie tygodnia „Vie dei Tesori”, wydarzenia kulturalnego, kiedy to otwierane są drzwi do wielu miejsc na co dzień zamkniętych. Kaplica to rzadki przykład wczesnośredniowiecznej architektury bizantyjskiej na Sycylii. Zbudowana została między VI a IX wiekiem, na planie krzyża greckiego z kopułą i trzema absydami. Znajduje się obecnie około dwóch metrów poniżej poziomu gruntu, tak bardzo podniósł się poziom ulic na skutek różnych katastrof. W XV wieku kaplicę włączono w strukturę pałacu rodziny Bonajuto. Szczęśliwie przetrwała trzęsienie ziemi w 1693 roku. Wejście do kaplicy znajduje się w wąskiej uliczce Bonajuto.

Teatr miejski

Teatr imienia Vincenza Belliniego stoi przy jednym z piękniejszych placów miejskich, Piazza Bellini. Został wybudowany pod koniec XIX wieku wg projektu Carla Sady. Zainaugurowano go wykonaniem najsłynniejszej opery Belliniego, „Normy” w 1890 roku. Na środku tego przyjemnego placu – wiosną kwitną tu drzewa jakarandy – ustawiono fontannę Delfinów (autorstwa Vaccariniego).

Piazza Giuseppe Mazzini

Bardzo blisko targu rybnego, na przecięciu ulicy Garibaldiego oraz Auteri i Santa Maria della Lettera otwiera się regularny, kwadratowy plac – Piazza Giuseppe Mazzini. Na jego rokach wznoszą się podobne w stylu kamienice z balkonami wspartymi na jasnych, marmurowych kolumnach. W sumie jest tych kolumn 32 i uznaje się, że mają pochodzenie starożytne, greckie albo rzymskie. Zostały wydobyte z gruzów i ponownie wykorzystane, jak wiele innych szczątków dawnych budynków tego miasta podnoszącego się wielokrotnie po katastrofach. Na placyku mieszczą się kawiarnie i restauracje. Przyjemnie tu posiedzieć chwilę w gorący dzień, wypić kieliszek prosecco albo sok ze świeżych pomarańczy czy granatów.

Mapa Katanii z atrakcjami

Na mapie zaznaczyłam wszystkie atrakcje miasta, które warto zobaczyć i zwiedzić. Dodatkowo znajdziecie tu dworce, lotnisko oraz kilka restauracji i kawiarni.

Co zjeść w Katanii – kawiarnie, restauracje, street food

Najbardziej typową przekąską – całkiem sycącą – są tutejsze arancini, czyli stożki lub kule wykonane z ryżu z dodatkami, panierowane i smażone w głębokim tłuszczu. Te najbardziej klasyczne to arancini al ragu, z mięsem, sosem pomidorowym, groszkiem i mozzarellą, ale obecnie występują niezliczone ich rodzaje, również z rybą, krewetkami, wegetariańskie, z pistacjami (na słono) itd. Spróbować ich możecie w kultowej Pasticceria Savia przy via Etnea, założonej w 1897 roku! Są naprawdę smaczne – kosztują 3-4 €. Inne miejsce, które mi polecił Sycylijczyk, to Prestipino na Piazza Duomo, również bardzo znane i popularne wśród miejscowych i turystów.

Sama lubię zjeść coś niewielkiego także w piekarni Panificio San Placido przy via Vittorio Emanuele 146. To nie jest kawiarnia, ale kupić tu można na wynos typowe nadziewane wypieki (scacce), pizzę na kawałki, arancini.

Jako przystawkę polecam caponatę. To pyszne danie warzywne – z bakłażanów, selera naciowego, oliwek, rodzynek, orzeszków piniowych, kaparów, w słodko-kwaśnym lekkim sosie z oliwy i octu.

Z makaronów trzeba koniecznie zjeść pasta alla Norma – nawet jeśli nie jesteście miłośnikami opery. W tym daniu zazwyczaj używa się krótkiego makaronu, a sos robi się ze smażonych bakłażanów z pomidorami, bazylią, posypanych tartą słoną ricottą.

Kuchnia wschodniej Sycylii bazuje na rybach, zwłaszcza mieczniku (pesce spada), tuńczyku, sardelach. Podawane są z po prostu smażone albo grillowane i takie uważam za najlepsze. Polecę Wam miejsca wybrane przez Roberta Makłowicza: U Sapuritu – restauracja rybna oraz street food rybny na targu o nazwie Scirocco. Niedrogie.

A co na słodko? Sycylia słynie ze słodkości, ciastek, ciast, lodów. Większość z nich dla mnie jest po prostu za słodka, ale raz trzeba ich spróbować. Latem jada się na śniadanie i na deser po kolacji granitę, czyli drobno zmielony lód wymieszany z sokiem z cytryn, z czarnej morwy (gelso), kawą, migdałami, pistacjami. W dawnych czasach lód znoszono z wysokich partii Etny – podobno to właśnie na Sycylii „wynaleziono” lody. Granitę można zamówić z bułką maślaną z charakterystyczną czapeczką, zwaną brioche col tuppo. W tej samej bułce podaje się też lody i jest to również zwyczaj sycylijski.

Minne di Sant’Agata – ciastka w kształcie piersi świętej, z biszkoptu, ricotty, oblane lukrem, z wisienką na czubku.

Cannolo – klasyk, rurka ze smażonego ciasta wypełniona kremem z ricotty, ewentualnie kremem czekoladowym, pistacjowym.

Katania na jeden dzień – plan spaceru po mieście


Katania – najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Ile dni przeznaczyć na zwiedzanie Katanii?

Na najważniejsze zabytki Katanii warto przeznaczyć co najmniej jeden pełny dzień. Jeśli chcesz zwiedzać kościoły, klasztory, muzea i podziemia bez pośpiechu, najlepiej zaplanować kilka dni. Katania jest również dobrą bazą wypadową do zwiedzania wschodniej Sycylii.

Czy Katanię można zwiedzać pieszo?

Tak. Większość najważniejszych atrakcji znajduje się w centrum historycznym. Pieszo można dotrzeć między innymi do Piazza del Duomo, Via Etnea, amfiteatru rzymskiego i klasztoru Benedyktynów.

Co warto zobaczyć w Katanii w jeden dzień?

Jednodniowy spacer można rozpocząć na Piazza del Duomo, następnie odwiedzić katedrę św. Agaty i targ Pescheria. Później warto przejść Via Etnea, zobaczyć rzymski amfiteatr i zakończyć zwiedzanie przy Via Crociferi lub teatrze grecko-rzymskim. Plan należy dostosować do godzin otwarcia zabytków.

Czy Katania jest bezpieczna dla turystów?

Podczas zwiedzania Katanii warto zachować zwykłe środki ostrożności: pilnować telefonu, dokumentów i portfela, uważać w tłumie oraz nie zostawiać wartościowych rzeczy w samochodzie. Po zmroku najlepiej unikać słabo oświetlonych, pustych uliczek.

Kiedy najlepiej jechać do Katanii?

Dobrym terminem na zwiedzanie Katanii jest październik, gdy zazwyczaj jest ciepło, a temperatury sprzyjają spacerom. Przyjemne mogą być również wrzesień i początek lata. W sierpniu upały bywają bardzo dokuczliwe.

Jak dojechać z lotniska w Katanii do centrum?

Lotnisko Fontanarossa znajduje się około 5 km od centrum. Jedną z opcji dojazdu jest autobus Alibus, którego przystanek znajduje się przed terminalem. Przed podróżą warto sprawdzić aktualny rozkład. Bilet kupisz u kierowcy.

Gdzie najlepiej nocować w Katanii?

Osobom, które chcą zwiedzać miasto pieszo i korzystać z transportu publicznego, warto polecić nocleg w centrum lub w jego pobliżu. Katania jest także dogodną bazą wypadową do Syrakuz, Noto, Taorminy i na Etnę.

Co zjeść w Katanii? Jakich potrawy warto spróbować?

Do lokalnych specjałów należą arancini, pasta alla Norma, caponata, świeże ryby i owoce morza. Na deser warto spróbować granity z brioche, cannoli oraz minne di Sant’Agata. To dobry sposób, by poznać charakterystyczne smaki wschodniej Sycylii.

Kiedy najlepiej odwiedzić targ rybny Pescheria?

Targ Pescheria najlepiej odwiedzić rano, kiedy trwa handel rybami, owocami morza, warzywami i owocami. Godziny handlu mogą się zmieniać, dlatego przed wizytą warto sprawdzić aktualne informacje.

Czy warto zwiedzić klasztor Benedyktynów w Katanii?

Tak. Monastero dei Benedettini di San Nicolò l’Arena to jeden z najciekawszych zabytków miasta i rozległy kompleks o bogatej historii. Zwiedzanie z przewodnikiem pozwala lepiej poznać jego architekturę, wnętrza i pozostałości archeologiczne. Przed wizytą warto sprawdzić aktualne zasady wejścia.

Czy warto wejść na kopułę kościoła Badia di Sant’Agata?

Warto rozważyć tę wizytę ze względu na widoki na historyczne centrum Katanii i Etnę. Przed przyjściem należy sprawdzić godziny otwarcia oraz dostępność wejścia na tarasy widokowe.

Co warto wiedzieć o Katanii przed podróżą?

Katania jest miastem o greckich i rzymskich korzeniach, odbudowanym w dużej mierze po trzęsieniu ziemi w 1693 roku. Wiele zabytków reprezentuje barok sycylijski, a charakterystyczny wygląd miasta wiąże się z wykorzystaniem ciemnego kamienia wulkanicznego. Planując pobyt, warto sprawdzić godziny otwarcia atrakcji i komunikaty dotyczące Etny, ponieważ jej aktywność może wpływać na ruch lotniczy.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry